Niewiarygodne

Opublikowane 2017-12-11
0 Komentarz

Klątwa aktora, który wcielił się w postać Jezusa z Nazaretu

Czasami na kilka miesięcy przed rozpoczęciem zdjęć do filmu, aktorzy są zmuszeni do przygotowania swojego ciała tak, aby jak najlepiej odzwierciedlać graną postać. Zazwyczaj wiążę się to z rygorystycznymi dietami, wysiłkiem fizycznym oraz kompletną zmianą wizerunku. Oczywiście zrzucenie czy zyskanie kilku kilogramów może mieć poważne konsekwencje dla organizmu.

Klątwa aktora, który wcielił się w postać Jezusa z Nazaretu 1

Dlatego też wielu aktorów i aktorek zaczyna przygotowania do roli o wiele wcześniej. Warto tutaj wspomnieć o zmaganiach Christiana Bale, który na potrzebę roli w filmie “Mechanik” zrzucił ponad 28 kg! Najciekawsze jest to, że “Mechanik” miał swoją premierę w 2004 roku, a już początkiem 2005 roku odbyła się premiera filmu “Batman-Początek”, gdzie Bale wciela się w rolę Batmana. Oczywiście na potrzeby roli w “Batmanie” Christian Bale wrócił do wagi 86 kg.
Jaka była historia aktora wcielającego się w postać Jezusa?

Klątwa aktora, który wcielił się w postać Jezusa z Nazaretu 2

Historia Jezusa fascynuje ludzkość od ponad 2000 lat. Rola “Mesjasza” była dla hollywoodzkich aktorów ogromnym wyzwaniem ale jednocześnie zaszczytem. Aktorzy odgrywając Jezus przeżywali straszne chwile, ponieważ wielu z nich podchodziło do tej roli bardzo emocjonalnie. Zanim Robert Powell pojawił się w roli Jezusa, był on praktycznie nieznany.

Klątwa aktora, który wcielił się w postać Jezusa z Nazaretu 3

Początek kariery
Pomimo tego, że studiował prawo, nigdy nie miał wątpliwości, że jego spełnieniem marzeń będzie aktorstwo. Podczas studiów recytował poezję, grał w teatrze oraz był członkiem zespołu “Royal Shakespeare Company”. W zespole miał okazję poznać włoskiego reżysera Franco Zeffirelli. To właśnie dzięki niemu zagrał w sztuce “Otello”.
Przejdź na następną stronę

Klątwa aktora, który wcielił się w postać Jezusa z Nazaretu 4

Dzięki swojemu talentowi, Robert mając 33 lata zagrał w miniserialu Franco Zeffirelli'ego "Jezus z Nazaretu". Początkowo Zeffirelli widział w roli Jezusa Ala Pacino lub Dustina Hoffmana, a Powella w roli Judasza. Jednak dzięki swojej charakterystycznej twarzy, Robert Powell dostał główną rolę Jezusa. Było to dla niego ogromne wyzwanie, a jednocześnie zaszczyt.

Najlepszy w swojej klasie

Najlepszy w swojej klasie

Dla wielu fanów jest to aktor, który urodził się właśnie po to, aby zagrać w tej roli. Nawet o 40 latach od premiery “Jezusa z Nazaretu”, film uważany jest za arcydzieło i najlepszy dokument o życiu Jezusa. Pomimo tego, że aktor posiada wrodzony talent aktorski, musiał poświęcić sporo czasu, aby odpowiednio przygotować się do roli.
Jak wyglądały przygotowania do roli?

Najlepszy w swojej klasie 1

Żmudne przygotowania

Wiele osób twierdzi, że włoski reżyser wybrał do roli Powella dlatego że, miał wizje w której dostrzegł Roberta odzianego w szaty Jezusa o zachodzie słońca. Można powiedzieć, że Zeffirelli otrzymał znak, który doskonale zinterpretował. Kiedy Robert zaczynał przygotowania do roli, musiał zrzucić 5 kg w ciągu zaledwie 22 dni. Dzięki ścisłej diecie opartej na orzechach laskowych i wodzie udało mu się zrzucić zbędne kilogramy.

Żmudne przygotowania

Poważne problemy

Po analizie scenariusza przyszedł czas na charakteryzatorów, którzy mieli za zadanie przygotować Roberta Powella do roli. Już od początku ludzie widzieli, że aktor jest podobny do Jezusa. Ponadto, producenci miniserialu zmusili Powella do małżeństwa z Barbarą Lord, z którą żył w wolnym związku od ponad 3 lat. Przez całą ceremonię, filmowanie opóźniło się o 5 dni, jednak był to dopiero początek problemów....
Z jakimi problemami musiał zmierzyć się aktor?

Poważne problemy

Praca nad rolą

Robert Powell intensywnie przygotowywał się do roli. Dokładnie przeanalizował cały scenariusz i próbował z całych sił wcielić się w graną przez siebie postać Jezusa. Niektórzy znajomi aktora twierdzą, że Robert momentami wierzył, że naprawdę jest Jezusem. Ponadto Zeffirelli wymagał od Powella, aby w jednej ze scen nie mrugał oczami przez 7 minut. Praca nad filmem pochłonęła go do tego stopnia, że uwierzył iż jest prawdziwym posłańcem Boga, pomimo tego że był zdeklarowanym ateistą.

Praca nad rolą

Wielki sukces, który doprowadził do problemów

“Jezus z Nazaretu” to łącznie około 6 i pół godziny, które stały się klejnotem kina. Jest to dzieło filmowe skierowane do dojrzałej publiczności, która rozumie przesłanie. Wiele osób, które widziały film jednoznacznie stwierdziły, że aktor idealnie pasuje do roli. Niestety, pomimo tego, Robert Powell przez dwa lata od premiery zmagał się z poważnym zaburzeniem psychicznym nabytym podczas kręcenia filmu.
Jak wyglądało życie aktora później?

Po roli w “Jezusie z Nazaretu” Powell miał problem ze sceną, która prześladowała go w realnym życiu. Chodziło oczywiście o scenę w której Jezus został ukrzyżowany. Podczas nagrywania tej sceny, Powell czuł się jakby był sam, pomimo tego, że w pomieszczeniu znajdowali się inni płaczący i podekscytowani aktorzy. Aktor wspomina, że myślał wtedy jedynie o tym, jak wspaniale odegrał rolę, która została mu powierzona.

Wielki sukces, który doprowadził do problemów

Wtedy już wiedział, że moment ukrzyżowania będzie go prześladował do końca życia. Można by stwierdzić, że jego kariera aktorska jest oparta na roli Jezusa, jednak w kolejnych latach aktor wcielał się w wiele innych postaci. Jednak Robert Powell do dziś twierdzi, że rola Jezusa odcisnęła w jego pamięci ślad, który pozostanie do końca życia.
Źródło: Starstock / Twitter / YouTube-EmmaHavokOscuro
Jak widać dla Roberta Powella nie była to tylko rola w filmie…

1
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy

Tajemnice “Coco”, które Pixar ukrył przed widzami