NiewiarygodneO co kamanNewsy

Opublikowane 2018-01-05
0 Komentarz

Tajemnicze miasto na Pacyfiku, które może być zaginioną Atlantydą…

Atlantyda zyskała ogromną popularność dzięki dialogom autorstwa Platona. Pomimo tego, że filozof bardzo ogólnikowo przedstawił wygląd mistycznego miasta, to jednak od wieków uważany jest za osobę, która wywarła ogromny wpływ na literaturę. Chociaż nie ma badań, które dałyby konkretne informacje na temat tego miejsca, uważa się, że tak naprawdę istniało i wciąż wielu archeologów myśli o zaginionej Atlantydzie.

Platon w swoich dialogach napisał, że królestwo władało okolicznymi krainami oraz dążyło do dalszych podbojów. Niestety, nadeszły czasy potopów i wielkich trzęsień ziemi, które spowodowały zanurzenie i zniknięcie wyspy. Na świecie istnieje kilka wysp i ruin, które niejednokrotnie wprowadziły uczonych w błąd, ponieważ myśleli, że znaleźli zaginiony ląd. Przejdź na następną stronę

Miasto o nazwie Nan Madol zostało odsłonięte na wyspie Pohnpei w Sfederowanych Stanach Mikronezji, położonym 2,500 km od Australii. Miejsce jest bardzo tajemnicze, a naukowcy nie mają pojęcia w jaki sposób udało się je zbudować. Wątpliwości zaczynają się pokrywać z rozmiarami skał tworzących infrastrukturę ruin. Ważący ponad 80 do 90 ton blok skalny położony jeden na drugim budzi ogromny podziw. Co ciekawsze, poszczególne wysepki oddzielone są kanałami wodnymi, które kojarzone są z Wenecją.

Te ruiny megalitycznego miasta położone są na około stu niewielkich wysepkach na rafie. Jest to jedno z pierwszych tego typu znalezisk, które w całości mieściłoby się na wyspach. Naukowcy twierdzą, że jest ono architektonicznym diamentem. Według badań jest to ośrodek ceremonialny Saudeleurów z XII - XVI wieku. Mówi się również, że w centrum miasta celebrowane były rytuały związane z czczeniem wodzów. Kliknij dalej i przejdź na następną stronę

Nazwa “Nan Madol” znaczy “miejsca pomiędzy” i doskonale pasuje do miasta, które otoczone jest licznymi kanałami oraz wysepkami. Mimo tego, że widok z lotu ptaka na wyspy jest niezwykły, to osoby, które miały możliwość odwiedzić to miejsce mówią, że na żywo wygląda o niebo lepiej. Wiele ścian i murów otaczających wyspę ma 8 metrów wysokości i 5 metrów szerokości, co sprawia, że człowiek czuje się jakby był w zupełnie innym świecie.

Obecnie archeolodzy i naukowcy nie mają pojęcia, jak mieszkańcom tego okresu udało się zbudować ogromne świątynie oraz budynki mieszkalne nie mając do pomocy żadnego rodzaju maszyn. Świątynie budowano ze skały koralowej, która była głównym budulcem. Jednak wciąż istnieją pytania, na które do dziś nie ma odpowiedzi. Największą zagadką jest to, w jaki sposób ludzie przywieźli te ogromne skały i z jaką pomocą ustawili je na właściwym miejscu? Przejdź na następną stronę

Mieszkańcy pobliskiego Pohnpei unikają tego miejsca, ponieważ uważane jest za “miasto widmo”. Ludzie wierzą, że jest nawiedzone ponieważ wciąż nie wiadomo dlaczego tak potężny ośrodek został opuszczony. Inna legenda głosi, że osoba, która spędzi noc w Nan Madol grozi ogromne niebezpieczeństwo, dlatego też przewodnicy oprowadzają u wyłącznie za dnia. Nawet historycy w pobliskich miejscowościach twierdzą, że coś znajduje się pod powierzchnią, ponieważ nocą można zobaczyć jarzące się światła.

Legend związanych z tym miejscem jest bardzo dużo. Jedna z legend mówi, że miasto zostało stworzone przez dwóch braci, którzy otrzymali magiczne moce od bóstw. Inna zaś mówi, że kiedyś Nan Madol zamieszkiwało wysoko rozwinięte społeczeństwo, które znało tajnik fal radiowych, dzięki którym transportowali bloki skalne. W rzeczywistości, niedawne badania archeologiczne sugerują, że kamienie z miasta pochodzą z kamieniołomu Sokeh znajdującego się 40 km od ruin. Pomimo prowadzonych badań, Nan Madol wciąż pozostaje wielką zagadką.

Źródło: Twitter/ Google Earth / Youtube
Jeśli podobał Ci się ten artykuł, udostępnij go na Facebooku!

0
Co o tym sądzisz? Dołącz do rozmowy
7 rzeczy, które mężczyźni kochają w kobietach!